Danina Krzysztofa Jankowskiego

ujezd poczepowski Jankowski Krzysztof danina 003Zaczerpnięta z książki Czesława Jankowskiego pt. Powiat oszmiański: materiały do dziejów ziemi i ludzi cz. 2, Petersburg 1897, s. 279-282

Wg informacji Czesława Jankowskiego do ksiąg ziemskich spraw wieczystych Województwa Smoleńskiego wpisano ekstrakt przywileju wydanego przez króla Zygmunta III Krzysztofowi Jankowskiemu. Sam ekstrakt pod koniec XIX wieku znajdował się w posiadaniu Wincentego Jankowskiego syna Zygmunta (właściciela Zaharankowszczyzny). Ekstrakt wydany został z ksiąg metryki litewskiej 19 stycznia 1751 r. stryjecznemu praprawnukowi Krzysztofa, Franciszkowi Jankowskiemu, rotmistrzowi oszmiańskiemu i podczaszemu smoleńskiemu. Franciszek 6 lutego 1776 r. prezentował ekstrakt przed urzędnikami i obywatelami województwa smoleńskiego i podał do akt tegoż województwa. Treść skorygował Jakub Brodacki

Zygmunt Trzeci z Bożej łaski król Polski, Wielki książę Litewski, Ruski, Pruski etc.

Oznajmujemy tym naszym listem komu to wiedzieć należy, iż za osobliwą łaską i opatrznością Bożą, pod szczęśliwem panowaniem naszem, za ekspedycyą i odwagą naszą, sumptem nie małym Rzeczypospolitej, zamek Smoleński, a potem za ekspedycyą i odwagą Najjaśniejszego Króla [?] Jegomości Władysława syna naszego, pod stolicę Moskiewską, insze zamki różne, miasta i włości, które różnemi czasy za Przodków naszych dziedziczny nieprzyjaciel Moskwicin fortelnie pakta złamawszy, posiadł i oderwał, do Państw naszych z ręku nieprzyjacielskich rekuperowane i przywrócone są – a na czas przyszły zabiegając fortelom nieprzyjacielskim, za zdaniem Panów Rad naszych i wszystkich stanów sejmowych obojga narodów, aby te rekuperowane zamki i włości przed Moskwy potęgą z narodów Polskiego i Litewskiego obwarowane były i na potomne czasy od inkursyj nieprzyjacielskich snadniejszą i doskonalszą obronę mieć mogły, a ludzie, których pracą, dzielnością, krwią, za pomocą Bożą te się państwa rekuperowały, w nichże się z nagrody cieszyli — poruczyliśmy komisarzom naszym, na ordynacją tych włości naznaczonym, pewne bojarszczyzny między ludzie zasłużone rozdać.

Którzy czyniąc dosyć rozkazaniu naszemu względem zasług Urodzonego Krzysztofa Jankowskiego, które Nam i Rzeczypospolitej w ekspedycji moskiewskiej od zaczęcia aż do skończenia jej, z całą wiarą i życzliwością oddawał, w potrzebach i utarczkach dzielność swą rycerską oświadczał a szwanki na ciele swem ponosząc tracił i dostatki swe — naznaczyli mu w ujeździe Poczepowskim derewnię Horodniki po Dmitrze Iruchoninu Brońszczeninu na rzece Ordynce, derewnię Saprahincę po Iwanu Ofanasowiczu Bołtynu nad rzeką Czerobrą, derewnię Rahozinę po Dmitrze Szczepanie Nieciłowu [wyraz nieczytelny] nad rzeką Kozicą, do woli i konfirmacji naszej. My tedy, mając wzgląd na pomienione zasługi Urodzonego Jankowskiego, za przyczyną Królewica Jegomości Władysława syna naszego, onemu wyżej mianowane dobra ze wszystkiemi do nich przynależnościami, z placem w zamku Poczepowskim i z ogródkiem na posadzie, przez komisarze nasze ukazanym, samemu, żonie, dzieciom i potomkom jego męskiego rodzaju legitime ex ipsius lumbis defandentibus, póki ich stawać będzie, w moc, dzierżenie i spokojne używanie prawem lennem wieczystem, jako dobra szlacheckie, pod prawem i wolnością szlachecką dawamy. Które dobra pomieniony Jankowski, małżonka, dzieci i potomkowie jego męskiej płci, pókiby ich z linii jego stawało, według granic dawnych, przez komisarzów naszych opisanych, z ludźmi, grunty, lasy, bory, sianożęciami, jeziorami, rzekami, z łowy zwierzynnemi i z rybnemi, z gony1 bobrowemi, drzewem bartnem2, danią miodową i ze wszystkiemi inszemi przynależnościami, którekolwiek natenczas w tych dobrach są i na potem wynajdzione być mogą, trzymać i używać — wyjąwszy saletry, towary leśne, które bez osobliwszego pozwolenia robione być nie mogą — i będzie mógł te dobra dać, darować, przedać, frymarczyć nie bez osobliwszego jednak naszego na to pozwolenia.

A iż ta danina jest mu od Nas konferowana tą intencją, aby się z nagrody za zasługi swoje cieszył i dlatego aby zamek Smoleński podczas niebezpieczeństwa obronę miał — tedy powinien będzie dom w zamku na placu swym zbudować i w nim czeladnika albo gospodarza mieć z muszkietem i innym orężem, pieszemu potrzebnem, któryby podczas nagłej inkursji nieprzyjacielskiej równo z drugimi na ścianie zamkowej dla obrony stanął, a czasu jawnej wojny winien będzie konno albo pieszo dla obrony w zamku, który od nas i od Rzeczypospolitej według zwyczaju wojennego wszelaką municją opatrzony ma być, zostać; a jeśliby sam obecnie być nie mógł, tedy powinien tak dobrego szlachcica, jako sam, zostawić. Czyniąc temu dosyć pod ważnością tego prawa swego, a mimo to żywności na pół roku w spiżarni swej w zamku mieć będzie, a nadto żadnej inszej powinności czynić, ani żadnych podatków z tych dóbr dawać i liczby Nam i Sukcessorom naszym on i potomkowie jego męzkiego rodzaju, pokądby ich stawało, czynić nie będą powinni.

Co wszystko stwierdzając, daliśmy ten list przywilej nasz samemu i potomkom jego męskiego rodzaju z podpisem ręki naszej i z pieczęcią naszą. Pisan w Warszawie roku 1620, miesiąca Grudnia 29-go dnia. Panowania Królestw naszych, Polskiego trzydziestego trzeciego a Szwedzkiego dwudziestego siódmego roku.

 

Sigismundus Rex.

 

Alexander Korwin Gosiewski referendarz i pisarz W. X. Lit.,

wilski3, puński i kupiski etc. starosta.

Antoni Ważyński Skarbny W. Ks. Lit.

1łowy

2w wydaniu Jankowskiego „drzewem batnem”, co chyba jednak jest nieporozumieniem.

3wieliski?

Tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz