Danina pana Mikołaja Kowalskiego

Jag 906, s. 199 (wg pierwotnej numeracji). Skan 194.

Mikołaj Kowalski otrzymuje wymiar derewni Curykowo, Lublowo, Rojowo, pustoszy Tywkowo, Chwienino, Hawrykowo nad rzeką Chmością w stanie wopieckim. Przepisał i zredagował Jakub Brodacki.

Adam Zaręba mier[niczy] JKM woj[ewództwa] Sm[oleńskiego] prz[ysięgły]

Czynię wiadomo tym listem moim, iż za przywilejem JKM PNM JMPanu Mikołajowi Kowalskiemu na włók pięćdziesiąt danym i za osobliwem listem od Króla JM PMM do mnie pisanym, abym wymierzył i ograniczył gruntu do paszni i osady zgodnego włók pięćdziesiąt, mianowicie w derewniach Curykowie, Lublowie, Rojowie i w pustoszach przyległych Tywkowie, Chwieninie, Hawrykowie w województwie smoleńskim w stanie wopieckim nad rzeką Chmością leżące.

Tego gruntu ograniczenie tak się w sobie ma: pierwsza ściana granice od rzeki Chmości od kopca narożnego na brzegu rzeki Chmości nad rowem Bałwunem usypanego na starej granicy carykowskiej i prokszyńskiej, który dzieli grunt po lewej stronie JMP Stanisława Pukszty Proscszyna, a po prawej grunt JMP Kowalskiego Curikowa. Od tej ściany i kopca rzeką Chmością w niż śrzodkiem idąc, a z przeciw starej granicy rojowskiej i lubkowskiej w Ruczaj Lubkowski. Tu się spór stał z panem Kowalskim o poczynek Rojowo, który ukazując w przywileju JKM sobie dany. Tu ja nie chcąc go zajmować w pomiarę, pana Nowoszyńskiego samego na tej granicy nie było, którego listem obwieszczoną odłożyłem ten pomiar do ukazania sobie przywilejów danych przez przyjaciela starszej daty. I w tem pan Kowalski zajachał poczynek rojowski po klowców ców [?] rów poza polską starą granicę p. Nowoszyńskiego. A tu jednak granicę kładąc pierwszego wymiaru pana Nowoszyńskiego po granicę lubkowską i rojowską, a ruczajem lubkowskim starą granicą przez błoto, przez drogę lubkowską miedzą do drogi, która idzie z Rojowa do Lubkowa, przy której usypany kopiec poboczny tąż miedzą granicą w górę do kopca narożnego, który dzieli grunt po lewej ręce p. Nowoszyńskiego Rojowa, a po prawej stronie miedzą Krzyżowej grunt pana Urzębowskiego Abramionek, a po lewej stronie grunt pana Mikołaja Kowalskiego Lubkowa. Od tej ściany i kopca w prawo powróciwszy ścianą przesieczono pana Knębowskiego wedle gruntu idąc znamionami na drzewach wyciętemi do drogi z Lubkowa do Kuźmy Dziemiana idącej, przy której na starej granicy lubkowskiej na rowkiem małym usypany kopiec narożny pana Knębowskiego przez drogę na tejże granicy usypany kopiec poboczny pana Kowalskiego, które dzielą grunt po lewej stronie pana Knębowskiego Puzowa i p. Szaniawskiego Kuźmy Demiana, a po prawej grunt p. Kowalskiego Lubkowa, od tej drogi i kopca w starą granicę lubkowską miedzą wysoką znamionami na drzewach, idąc do gościńca z Doro[h[]buża do Smoleńska idącego, przy którym obapół usypano kopów dwa, które dzielą grunt po lewej ręce p. Szaniawskiego Zajcowa, a po prawej grunt p. Kowalskiego Hawrykowa tąż ścianą znamionami na drzewach do kopca narożnego przy drodze starej [z] Surikowa na gościniec dorohobuski idącej usypanego, który dzieli grunt po lewej ręce ze dwóch stron pana Szaniawskiego Zajcowa, a po prawej stronie grunt p. Kowalskiego Hawrykowa. Od tej ściany i kopca w prawą tą starą drogą idąc w wielki rów w starą granicę prokszyńską i curykowską, tamże rowem proksztyńskiem i curykowskiem do kopca narożnego. Na tej starej granicy nad rowem wielkim usypanego, który dzieli grunt po lewej ręce ze dwóch stron p. Pukszty, a po prawej grunt p. Kowalskiego Curikowa od tej między i kopca w prawo rowem wielkim w niż do starą miedzą pierwszego kopca. U którego się pierwsza ściana granice zaczęła i tam się kończy, leżąc w tę pomiarę błot mchów ninac[z] niezgodnych, których w ten obrąb niemało zajęło włók ośm, które błota dając za suchy grunt we cztyry włóki do liczby piąciudziesiąt włók.

W tym ograniczeniu kopcami na różnymi i pobocznymi dostatecznie usypano i narożnych drzewach krzyże i po trzy wręby wycięto, które to włók pięćdziesiąt wymierzawszy i dostateczne ograniczenie, uczyniwszy, podałem w moc, w dzierżenie prawa lennego wieczystego p. Mikołajowi Kowalskiemu. Co dla lepszej wiary i pewności daję mu ten list mój wymiaru i ograniczenia mego z podpisem ręki mej własnej i z moją pieczęcią pisan w Smoleńsku miesiąca grudnia 29 d. an[n]o 1634.

Tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Dodaj komentarz